jump to navigation

kwiecień 1, 2009

Posted by Umberto in Ciekawostki, Znaki towarowe.
add a comment

Dzisiejszy artykuł w “Gazecie Wyborczej” pokazuje, że należy być ostrożnym z używaniem terminu “pierogarnia”. Na razie jedynie na szyldach restauracji wyspecjalizowanych w serwowaniu pierogów. Okazuje się, że słowo “pierogarnia” jest zastrzeżonym znakiem towarowym spółki o nazwie… Pierogarnie sp. z o.o..

Usuńcie z szyldów słowo “pierogarnia” – żąda od restauratorów w całym kraju spółka Polskie Pierogarnie. W spór już zaangażowali są językoznawcy. Restauratorzy apelują do klientów: nie pozwólcie zawłaszczyć pierogów.
(…)
Nic dziwnego, że Wójcikowie zdziwili się, gdy pod koniec lutego dostali od spółki Polskie Pierogarnie wezwanie do natychmiastowego usunięcia słowa “pierogarnia” z szyldu, menu i folderów reklamowych. Tradycja spółki sięga 1989 roku, kiedy na krakowskim rynku powstała pierogarnia Hawełki. Dziś spółka ma pierogarnie również w Zamościu i w Warszawie.
W liście skierowanym do Wójcików spółka informuje, że łamią prawo, bo używają nazwy zastrzeżonej w Urzędzie Patentowym. Podobne pisma dostali właściciele pierogarni w całym kraju

Tymczasem w spór włączyli się językoznawcy (w tym znani profesorowie Bralczyk i Miodek), którzy dyskutują, czy termin “pierogarnia” jest wyrazem pospolitym (wtedy nie miałby prawa być zastrzeżony w Urzędzie Patentowym), czy jednak jest zwrotem wymyślonym (na wzór “piekarnia”, “herbaciarnia”), który pojawił się niedawno, a który dopiero ma szansę stać się terminem powszechnie stosowanym.

Spór jest interesujący. Czy oznacza to, że również domainerzy, którzy posiadają domeny z nazwą “pierogarnia” powinni zacząć się martwić? Czas pokaże.

Na dowód wyciąg z UP RP pokazujący zastrzeżony znak słowny “pierogarnia”:

Ferrero Polska walczy ze stroną producenta marcepanowych penisów luty 9, 2009

Posted by Umberto in Ciekawostki, Dysputy prawne, Znaki towarowe, prawo.
add a comment

No i mamy ciekawy spór o domeny:

MAX i KING Sp. z o.o. – światowy lider produkcji form marcepanowych w czekoladzie vs. Ferrero Polska Sp. z o.o. – wiodący globalny producent słodyczy.

***

Jest sobie znany na całym świecie producent słodyczy Ferrero (oddział Polska).

Jednym z jego słodkich produktów są batoniki Kinder Maxi King.

Ferrero realizuje właśnie loterię konsumencką “Welcome to Miami”, w której główną nagrodą jest wycieczka do Miami.

Platformą informacyjną jest strona KinderMaxiKing.pl (domena utworzona 2005.04.29 12:58:47)

***

Jest też sobie sopocka spółka Max i King.

Max i King również robi słodkości, tyle że w kształcie penisów… z marcepanu. Mniam mniam, taka słodka perwersja :)

Firma z Sopotu prezentuje swą ofertę pod adresem MaxIKing.pl (domena utworzona 2007.10.16 13:51:15)

***

Nazwy wszystkich produktów Ferrero są zarejestrowanymi znakami towarowymi.

Dotyczy to również marki Kinder Maxi King.

***

Wygląda na to, że spółka Max i King uruchomiła, i to całkiem świadomie i z premedytacją, stronę w subdomenie Kinder.MaxIKing.pl (w tej chwili ta podstrona nie działa, wyskakuje błąd).

***

No i mamy spór jako finalny akt tej sprawy.

Firma Ferrero podejmuje właśnie odpowiednie kroki prawne, co ma pozwolić zablokować te strony – powiedziała Małgorzata Szleszyńska, public relations new product development manager w Ferrero Polska.

***

Ciekawy jaki będzie finał tej sprawy i kto wygra :)

PS Chciałbym zauważyć, że Ferrero Polska, pomimo że posiada domeny www.ferrero.pl (utworzona 1998.05.08 13:00:00) i www.ferreropolska.pl (utworzona 2005.04.29 12:58:27), na żadnej z nich nie ma w tej chwili strony i w ogóle na nic nie przekierowują – trochę to dziwna polityka tak znanej firmy jak Ferrero i duża plama na wizerunku, o który przecież jak widać, Ferrero walczy jak lew, aby tylko zwrot “maxiking” nie zaczął się nie tylko dzieciom kojarzyć ze słodkimi penisami.

Wyszperane na Press.pl.

WordPress, znaki towarowe i domeny listopad 24, 2008

Posted by Umberto in Znaki towarowe.
Tags: , , , ,
add a comment

WordPress.com i WordPress.org to znane na całym świecie platformy blogowe skupiające sporą społeczność użytkowników (do których zalicza się również autor niniejszego postu). W domenie .com możemy automatycznie założyć własny blog i niemal natychmiast rozpocząć pisanie. Natomiast na stronie WordPress.org możemy ściągnąć skrypt, zainstalować np. na własnym lub wykupionym serwerze i w dowolnej domenie również uruchomić ten popularny system zarządzania treścią (CMS) umożliwający pisanie na własnym blogu.

Wciąż jednak mało użytkowników dokładnie wczytuje się w to, co jest napisane na stronie WordPress.org i być może nadal nie wie, że zwrot “WordPress” jest znakiem towarowym prawnie zastrzeżonym. Sama platforma nie ma już dziś charakteru non-profit, pomimo że CMS ten jest dystrybuowany na licencji opensource’owej – można go modyfikować i sprzedawać według uznania.

Chodzi jednak o domeny. Administratorzy platformy proszą wszystkie osoby, które są zafascynowane WordPressem, a szczególnie te, które chciałyby prowadzić jakąś działalność komercyjną związaną np. z oferowaniem szablonów do WP, aby rejestrując domeny najwyższego poziomu (a więc np. .com, .net., .org, .info) unikały w nich pełnej nazwy “wordpress”, czyli np. nie rejestrowały domen w rodzaju mojewordpresstemplatki.com czy wordpresscostamcostam.org. Zamiast tego poleca się używać skrótu “wp”, który jest synonimem dla “WordPress”, zresztą dla mnie to oczywiste i często gdy szukam jakichś nowości czy dodatków do WordPressa, to wpisuję w wyszukiwarce właśnie frazy w stylu “WP theme viewer” lub “WP best plugins”.

For various reasons related to our WordPress trademark, we ask if you’re going to start a site about WordPress or related to it that you not use “WordPress” in the domain name. Try using “wp” instead, or another variation. We’re not lawyers, but very good ones tell us we have to do this to preserve our trademark. Also many users have told us they find it confusing.
If you already have a domain with “WordPress” in it, redirecting it to the “wp” equivalent is fine, just as long as the main one users see and you promote doesn’t contain “WordPress.”
“WordPress” in sub-domains is fine, like wordpress.example.com, we’re just concerned about top-level domains.
We’ve told this to anyone who has ever asked us, we just wanted to make it public so more people could be aware of this policy.

Piszę to, bo właśnie znalazł się ktoś, kto wyraźnie narusza te zasady, a trudno uwierzyć, aby wykupił lub posiadał stosowną licencję, tym bardziej, że wokół tej strony powstał pewien niezbyt przyjemny szum medialny. Chodzi o start kombajnu o nazwie WordPressDirect.com. Jest to strona, na której można założyć swojego “blogaska”, ale nie trzeba się wcale zajmować pisaniem nowych postów, a i tak zawsze otrzymamy automatycznie wygenerowany świeży kontent, w dodatku z komentarzami i nawet zoptymalizowany pod kątem SEO. Innymi słowy, kolejna wylęgarnia spamerów, bo tylko tacy będą korzystać z platformy, która za nich jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wstawi tekst, doda wideo, grafikę, utworzoną zapewne z miksu pościąganych z innych stron i z naruszeniem praw autorskich zapisków. W takim śmieciowym kontencie będzie można np. umieścić linki prowadzące do innych (czyt. pozycjonowanych) stron, a całość posłuży, jak łatwo się domyslić, jako zaplecze (tzw. presell pages / precle) pozycjonerom.

… A wszystko zaczęło się jak widać od wykorzystania w nazwie domeny nazwy “WordPress” zastrzeżonej znakiem towarowym… Niestety, w tej chwili takich domen jest multum – nie wnikam, które strony na nich są non-profit, które co oferują, ale Google ładnie pokazuje nam np. wszystkie strony w domenie .com, które wykorzystują pełną nazwę “WordPress”.

Spór prawny PokerHost.com vs. PokerHost.net listopad 22, 2008

Posted by Umberto in Dysputy prawne, Newsy, Znaki towarowe.
Tags: , , , , ,
add a comment

PokerHost.com wniósł do WIPO (Światowej Organizacji Własności Intelektualnej) pozew przeciwko właścicielowi domeny PokerHost.net domagając się zaprzestania jej używania i przekazania jej powodowi ze względu na naruszenie znaku towarowego należącego PokerHost.com, którego tak naprawdę nie wiadomo, czy posiada, a jeśli tak, to jaki.

Niestety, hazard, a co za tym idzie również poker jako jego cząstka, to bardzo lukratywne dziedziny ciemnego biznesu. Nic dziwnego, że i tutaj mamy różne spory. Tym razem jednak bez gangsterskich porachunków, za to całkiem normalnie bo w sądzie… No, może nie takim normalnym, bo specjalnym, dotyczącym domen internetowych. Cała procedura postępowania w takich sprawach nosi nazwę UDRP (ang. Uniform Domain Name Dispute Resolution Policy).

Właściciel PokerHost.net pisze na swojej stronie (która ma raczej wydźwięk edukacyjny niż profit), że próba odebrania mu domeny to tzw. reverse domain hijacking, czyli uprowadzenie domeny. Polega to na tym, że np. jest osoba, która posiada jakąś domenę (weźmy na to .net), natomiast inna osoba znacznie później rejestruje znak towarowy z nazwą tej właśnie domeny lub/i rejestruje np. domenę .com i chce później odebrać domenę zarejestrowaną przez tę pierwszą osobę (w tym przypadku .net).

Właściciel PokerHost.net pisze na swojej stronie:

PokerHost.com sucks!

My name’s Dutch Boyd. I’m a world series of poker bracelet winner and owner of PokerHost.net. Usually, I spend my time around the tables but right now I am forced to waste my time defending myself against a frivolous UDRP complaint from Poker Host Inc., owners of PokerHost.com… they are a bunch of thieves who are trying to reverse hijack my domain name. Read my story and feel free to contact me if you have your own gripes against PokerHost.com. If you want to contact me, my email address is dutch @ tilt.fm.

I z tym mamy do czynienia w tym przypadku, czyli z próbą kradzieży domeny, albowiem:

- Domena PokerHost.com została co prawda zarejestrowana w 2002 roku, a domena PokerHost.net 14.07.2004

- Nazwa “Poker Host” jest nazwą generyczną, aczkolwiek PokerHost.com posiada prawa do znaku towarowego (tak bynajmniej twierdzi)

- Pod domeną PokerHost.com nic nie było do czasu aż Dutch Boyd zarejestrował swoją domenę PokerHost.net. Powód co prawda przedstawia WIPO screeny ze swojej strony, ale są to zrzuty z 2008 roku! Natomiast Archive.org pokazuje, że na tej stronie nic nie było aż do 2004 roku (co każdy może sobie obejrzeć).

- W związku z tym Dutch Boyd, gdy zarejestrował PokerHost.net, nie wiedział absolutnie, że kiedyś pod PokerHost.com powstanie komercyjna strona będąca kasynem online ze znakiem towarowym.

Zatem czekamy i zobaczymy, jaka będzie decyzja WIPO. Czy powiedzie się kradzież domeny, czy też właściciel PokerHost.net będzie mógł spać spokojnie, szczególnie, że nie zarabia an swojej stronie

źródło: DomainNameWire.com